Czy w przyszłym roku Rybnik stanie się sportową pustynią? Takie pytanie można zadać, widząc projekt przyszłorocznego miejskiego budżetu. Nie ma w nim bowiem ani złotówki na granty dla klubów sportowych. Oburzeni działacze sportowi zwarli szeregi i wypowiadają magistratowi wojnę, nazywając przy okazji zarząd miasta, na czele z prezydentem, grabarzami rybnickiego sportu.