Mężczyzna z bólami brzucha trafił na SOR Miejskiego Szpitala w Częstochowie. Po 8 godzinach czekania na izbie przyjęć lekarz zdiagnozował u 65-latka niestrawność. Tymczasem w jamie brzusznej pacjenta utworzył się tętniak aorty. Chory zmarł. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.
Dramatyczna sytuacja miała miejsce w listopadzie ubiegłowgo roku. Na izbę przyjęć Szpitala Miejskiego w Częstochowie z bólami brzucha trafił 65-latek. Pełniący wówczas dyżur lekarz stwierdził, że pacjent ma zwykłą niestrawność. Po 8 godzinach czekania na SOR-ze córka zdecydowała się przewieść cierpiącego ojca do Wojewódziego Szpitala Specjalistycznego.
Badanie USG przeprowadzone w innej lecznicy wykryło tętniaka aorty w jamie brzusznej 65-latka, który mógł w każdej chwili pęknąć i spowodować śmierć chorego mężczyzny. Pomimo natychmiastowej operacji pacjenta nie udało się uratować.
Rodzina zmarłego mężczyzny złożyła już zeznania w Prokuraturze Okręgowej w Częstochowie. W sprawie zabezpieczono także dokumentację medyczną. Prokurator zasięgnie również opinii biegłych w kwestii prawidłowości procesu leczenia pacjenta.




