TERAZ
12:32–14:07

Telesprzedaż

Telesprzedaż

Oglądaj na żywo ›
NASTĘPNIE
14:07–14:43

Lasy Państwowe

Serial dokumentalny

„Unikatowy Artefakt 2023 roku” znaleziono w województwie śląskim

Magazyn Archeologia Żywa przyznał wyróżnienie „Unikatowy Artefakt 2023 roku”. Została nim kostka do gry znaleziona w Samborowicach. Znalezisko należało do Celtów zamieszkujących Górny Śląsk do II wieku p.n.e. - Znaleziony zabytek okazał się być najstarszą kostką do gry na obszarze Polski!

Badania archeologiczne na terenie celtyckiej osady w Samborowicach prowadzane są od 11 lat. Prace nadzorują Jacek Soida, kustosz Działu Archeologii Muzeum Śląskiego oraz dr Przemysław Dulęba z Uniwersytetu Wrocławskiego.

– W tym roku odkryto jednak szczególnie wyjątkowy zabytek – kostkę do gry, datowaną na przełom III i II wieku p.n.e. Tym samym jest ona najstarszą kostką do gry, jaką do tej pory znaleziono na terenie Polski! – przekazuje serwis internetowy kwartalnika Archeologia Żywa.

Niezwykły artefakt został znaleziony w półziemiance, czyli budowli pierwotnie wkopanych w ziemię. Dwa relikty takich obiektów odsłonięto podczas ubiegłorocznych prac. W budynkach tego typu Celtowie prowadzili działalność rzemieślniczą. Mieściły się w nich m.in warsztaty tkackie czy garncarskie, a także metalurgiczne, w których obrabiano żelazo i metale kolorowe.

Dowodzą tego odkrycia z poprzednich lat, natomiast zabytki, które odkryte zostały w sierpniu tego roku pokazują, że nie samą pracą Celtowie żyli – przekazuje Jacek Soida.

We wnętrzu jednej z przebadanych półziemianek odkryta została kostka do gry, która okazała się być najstarszą na obszarze Polski.

Żelazna fibula, czyli rodzaj ozdobnej zapinki służącej do spinania szat, to kolejny unikatowy przedmiot znaleziony przez badaczy w Samborowicach. Spinka przetrwała ponad dwa tysiąclecia w bardzo dobrym stanie.

– Jej niezwykłość polega właśnie na stopniu zachowania. Żelazne przedmioty, które spoczywają w ziemi, wraz z upływem lat, na skutek korozji, ulegają znacznej destrukcji. W tym przypadku przedmiot, o którym mowa, w przeszłości wpadł do ognia, gdzie na skutek działania wysokiej temperatury na jego powierzchni wytworzyła się warstwa zgorzeliny zabezpieczającej go przed szkodliwą korozją – tłumaczy kustosz Soida.

Badań archeologicznych pod Raciborzem nie ułatwiały temperatury – termometry pokazywały ponad 30 st. Celsjusza, a to znacznie spowalniało postęp prac. A te również są wyjątkowe. Badania archeologiczne w osadzie Celtów w Samborowicach są, jako jedyne, prowadzone regularnie od tylu lat. W związku z tym przyciągają wielu wolontariuszy, zarówno z Polski, jak i z innych krajów, w tym z Czech, Holandii, a nawet Stanów Zjednoczonych.

 

Materiały Prasowe/ fot. Muzeum Śląskie