Pijany 46-letni kierowca fiata uciekał przed policją ulicami Szczyrku. Mężczyzna miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Grozi mu kara nawet 10 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 18 stycznia, po godzinie 20.00 w Szczyrku. Mundurowi z bielskiej drogówki na ulicy Beskidzkiej chcieli zatrzymać do kontroli drogowej kierującego fiatem pandą. Mężczyzna widząc policjantów zwolnił, a po chwili gwałtownie przyspieszył. Uciekając uderzył lusterkiem w latarkę, którą mundurowy wydawał sygnał do zatrzymania. Funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg, a mężczyzna łamiąc wszystkie przepisy drogowe próbował uciec. Po kilku minutach został zatrzymany na ulicy Granicznej. Okazało się, że w samochodzie nie jest sam. Na szczęście nikt nie został ranny.
46-letni mieszkaniec powiatu bielskiego miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, niezatrzymania się do kontroli drogowej i czynnej napaści na policjanta. Grozi mu za to nawet 10 lat więzienia oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.



