TERAZ
23:40–05:00

Przebojowa Noc

Blok Muzyczny

Oglądaj na żywo ›
NASTĘPNIE
05:00–06:35

Telesprzedaż

Telesprzedaż

Policjanci z Zabrza pomogli mężczyźnie znaleźć miejsce do odbycia kwarantanny

Młody mężczyzna przekazał służbom granicznym, że odbędzie obowiązkową 14-dniową kwarantannę pod adresem rodziny z Zabrza. Nie uzgodnił tego jednak wcześniej z bliskimi. Rodzina nie chciała przyjąć 24-latka pod swój dach. Zdecydowali się powiadomić policję, że ich krewniak czeka na dworcu kolejowym i nie ma gdzie odbyć obowiązkowej kwarantanny domowej. Z pomocą mężczyźnie ruszyli zabrzańscy policjanci.

Sytuacja miała miejsce we wtorek, 21 kwietnia, w Zabrzu.  W trakcie kontroli granicznej 24-latek, który wrócił do kraju, podał adres rodziny z Zabrza. Jednak zrobił to bez ich wiedzy. Domownicy nie chcieli, aby 24-latek przebywał pod ich adresem w trakcie obowiązkowej kwarantanny. Nie wiedząc, gdzie ma się podziać, mężczyzna poszedł na dworzec kolejowy. Kiedy informacja o tym dotarła do mundurowych, na miejsce skierowano patrol, który z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, nawiązał kontakt z 24-latkiem. Mężczyzna powiedział mundurowym, że wrócił z zagranicy i nie ma miejsca, w którym mógłby odbyć obowiązkową kwarantannę. Jego rodzina, w obawie o własne zdrowie i wcześniejszy konflikt rodzinny, odmówiła mu przyjęcia. Stróże prawa o sytuacji poinformowali dyżurnego, który po trwających kilka godzin próbach znalezienia miejsca dla mężczyzny, otrzymał informację o możliwości zakwaterowania go w izolatorium na terenie Bierunia. Przy użyciu niezbędnych środków ochrony, 24-latka doprowadzono do specjalnie wyznaczonego obiektu.

 

Źródło: Policja Śląska