„Chciałam postawić policję na nogi” – za swoje lekkomyślne działanie 54-latka odpowie przed sądem. Tyscy policjanci zatrzymali kobietę, która powiadomiła o podłożeniu w Komedzie Miejskiej Policji w Tychach ładunku wybuchowego. Informacja okazała się fałszywa, a kobieta kompletnie pijana.
W niedzielę, 6 kwietnia, około północy tyscy policjanci otrzymali z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego informację o odebraniu anonimowego zgłoszenia o podłożonym w komendzie ładunku wybuchowym. Do tyskiej komendy został skierowany policjant z zespołu rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Podczas, gdy sprawdzał on jednostkę, wywiadowcy rozpoczęli „namierzanie” sprawcy wywołania alarmu. Stróże prawa szybko ustalili, że za sprawą fałszywego alarmu bombowego stoi 54-letnia kobieta. Policjanci sprawdzili, gdzie przebywa kobieta, po czym ją zatrzymali. 54-latka była kompletnie pijana. Badanie alkomatem wskazało 3 promile. Kobieta po konsultacji lekarskiej została osadzona w policyjnym areszcie. Jak sama stwierdziła, chciała „postawić policje na nogi”. Za fałszywe zawiadomienie o podłożeniu ładunku wybuchowego grozi jej kara do 8 lat więzienia.




