Peggy Brown

Jastrzębie-Zdrój: Kolizja pełna niespodzianek

Alkohol, brak uprawnień do kierowania pojazdami i podmienione tablice – historia, która wydarzyła się w miniony weekend nabiera tempa w momencie, kiedy kierowca samochodu osobowego najeżdża na tył motoroweru.

W sobotę, 3 sierpnia, około godz. 17.30 z polecenia dyżurnego, policjanci ruchu drogowego w trybie pilnym udali, się na zdarzenie drogowe samochodu osobowego i motoroweru. Na miejscu policjanci zastali uczestników zdarzenia, 16-latka, który kierował jednośladem i 57-latka kierującego samochodem Renault Thalia. W trakcie wykonywania czynności na miejscu mundurowi ustalili, iż kierujący samochodem osobowym, nie zachował bezpiecznej odległości, gdy młody kierowca wykonywał manewr skrętu w lewo, to najechał na tył jego pojazdu. 16-latek przewrócił się na lewy bok.

Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Lekarz przebadał młodego mężczyznę, który wstępnie doznał ogólnych potłuczeń, jednakże przybyła na miejsce matka, nie wyraziła zgody na przewiezienie syna do szpitala na dalsze badania.

Funkcjonariusze poddali badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu uczestników zdarzenia drogowego. Okazało się, że 57-latek mieszkaniec Czerwionki-Leszczyny miał powyżej pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W trakcie wykonywanych sprawdzeń, okazało się, że 16-latek, nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami a tablice rejestracyjne, które widniały na motorowerze Barton, nie należą do tego pojazdu, na tym wyróżniku widnieje motorower Romet. Po sprawdzeniu numeru VIN wyszło, że nie ma takiego pojazdu w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Młody mężczyzna tłumaczył się, że dopiero kupił ten pojazd, ale nie ma jeszcze umowy kupna.

Teraz nietrzeźwy kierowca odpowie za spowodowanie zdarzenia drogowego i prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.  Tymczasem 16-latek będzie wytłumaczyć skąd miał motorower, i dlaczego poruszał się, bez uprawnień.

DODAJ KOMENTARZ

komentarze

Zobacz pozostałe artykuły