20 marca przed godziną 10.00 policjanci patrolowali ulicę Parkową w Lubomi. Zauważyli stojący na środku jezdni pojazd, w którym znajdował się młody mężczyzna. Mundurowi postanowili sprawdzić, czy nie potrzebuje on pomocy. Mężczyzna jednak nie reagował na wołanie mundurowych, tracił przytomność.
Policjanci próbowali dostać się do wnętrza samochodu, jednak drzwi były zatrzaśnięte. Mężczyzna potrzebował natychmiastowej pomocy, w takich sytuacjach każda minuta ma znaczenie. Aby szybko udzielić pomocy temu mężczyźnie, policjanci musieli wybić szybę w jego aucie. Następnie przenieśli go na pobocze i po chwili przekazali wezwanemu na miejsce ratownictwu medycznemu.
Jak się okazało, 31-letni mieszkaniec powiatu wodzisławskiego miał atak epilepsji, został przetransportowany do szpitala. Mundurowi, w trosce o jego bezpieczeństwo, ale również bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego, skierowali 31-latka na badania lekarskie w celu stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami.
Materiały prasowe




