TERAZ
02:10–04:06

Przebojowa Noc

Blok Muzyczny

Oglądaj na żywo ›
NASTĘPNIE
04:06–05:00

Muzyka na Dzień Dobry

Blok muzyczny

Zabił swoją 21-letnią partnerkę. Ciało ukrył w leśnych zaroślach, a jej samochód spalił

Tragiczny finał poszukiwań 21-latki z Siemianowic Śląskich. Ciało młodej kobiety znaleziono w leśnych zaroślach, a w okolicy ogródków działkowych całkowicie spalony samochód. Mordercą okazał się jej partner. 32-latkowi grozi dożywotnie więzienie.

W poniedziałek, 7 grudnia, mundurowi zostali powiadomieni o zaginięciu 21-letniej mieszkanki Siemianowic Śląskich. Rodzina kobiety zgłosiła jej zaginięcie po tym, gdy od dwóch dni nie mieli z nią żadnego kontaktu.  Jej nagłe zniknięcie i wyłączony telefon komórkowy zaniepokoiły bliskich, zwłaszcza, że kobieta nie skarżyła się na żadne problemy i utrzymywała z bliskimi stały kontakt.

Mundurowi z siemianowickiej jednostki natychmiast rozpoczęli poszukiwania zaginionej. Śledczy rozmawiali także z jej 32-letnim partnerem, który przekazał, że po kłótni dziewczyna wyprowadziła się od niego. Dodał również, że od tego czasu nie ma z nią kontaktu oraz nie wie, gdzie może przebywać. W wyniku wykonywanych czynności stróże prawa potwierdzili, że w sobotę, 5 grudnia, w mieszkaniu doszło do kłótni pomiędzy 32-latkiem i 21-latką.

Do sprawy tajemniczego zaginięcia kobiety włączyli się policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, natomiast mundurowi z katowickiego oddziału prewencji wsparli siemianowickich stróżów prawa w poszukiwaniach w terenie. Policjanci sprawdzali miejsca, w których kobieta mogła przebywać, lasy, odludne okolice i centra miast.

Stróże prawa nawiązali także kontakt z mediami, które aktywnie włączyły się w poszukiwania młodej siemianowiczanki. Dzięki informacjom w sieci i mass-mediach, z policjantami kontaktowali się świadkowie, przekazujący śledczym coraz więcej szczegółów dotyczących zniknięcia młodej kobiety. Niestety finał sprawy okazał się tragiczny…  W rozwiązaniu zagadki zniknięcia młodej kobiety kluczowa okazała się informacja jednego ze świadków, który przekazał, że w okolicy ogródków działkowych widział spalony samochód. Jak się okazało, należał on do 21-latki.

Przyjmowane wersje śledcze, prowadziły policjantów w kierunku podejrzeń, że za zniknięciem kobiety stoi jej 32-letni partner. Szybko okazało się, że policjanci mają rację. Mężczyzna został zatrzymany w środę,  9 grudnia, w godzinach wieczornych w swoim mieszkaniu. Zarówno tam, jak i na klatce schodowej śledczy zabezpieczyli ślady kryminalistyczne świadczące o tym, że doszło do popełnienia przestępstwa. Zatrzymany usłyszał zarzut zabójstwa swojej 21-letniej partnerki, do którego przyznał się i złożył wyjaśnienia. Wskazał również, gdzie ukrył ciało kobiety. Były to okolice lasu w Katowicach. Śledczy razem z prokuratorem złożyli wniosek do sądu o zastosowanie wobec 32-latka tymczasowego aresztowania. Mężczyzna na 2 miesiące trafi za kraty, gdzie będzie oczekiwał na proces. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.

 

Źródło: Policja Śląska