TERAZ
12:36–14:16

Muzyczne Perełki

Blok muzyczny

Oglądaj na żywo ›
NASTĘPNIE
14:16–16:06

Koncert w TVT

Koncert

Ukradł 2 butelki wódki. Złapany krzyczał, że ma COVID-19

Ewakuacja sklepu to efekt działania złodzieja, który przekazał pracownikowi ochrony, że jest zakażony koronawirusem. Przybyli na miejsce mundurowi natychmiast wszczęli procedury, mające na celu ochronę zdrowia i życia klientów oraz pracowników sklepu. Okazało się, że kłamał, bo chciał uniknąć kary.

W piątek, 3 kwietnia, w godzinach wieczornych pracownik ochrony sklepu mieszczącego się w bytomskiej dzielnicy Bobrek zauważył, jak mężczyzna kradnie alkohol. Złodziej został ujęty. Łupem rabusia padły dwie butelki wódki. W trakcie czynności mężczyzna, poinformował pracownika, że może być zakażony koronawirusem. O zdarzeniu natychmiast zostali powiadomieni mundurowi z Zabrzańskiej. Informacja, że mężczyzna może być chory, uruchomiła wszystkie procedury mające na celu ochronę życia i zdrowia. Sklep natychmiast zamknięto, a mundurowi podejmowali interwencję w kombinezonach ochronnych, maskach oraz rękawiczkach. Jak szybko ustalili stróże prawa, złodziej powiedział, że jest zakażony koronawirusem, aby uniknąć kary. Dodał, że „w dzisiejszych czasach każdy może być chory”. 57-letni mieszkaniec Bytomia został zatrzymany. Noc spędził w policyjnym areszcie. Za kradzież mężczyzna został ukarany mandatem karnym. W związku z wywołaniem fałszywego alarmu, prokurator wszczął w tej sprawie śledztwo. W tym przypadku sąd może wymierzyć karę nawet do 8 lat więzienia. O zajściu zostały także poinformowane służby sanitarne. Mężczyzna w drodze decyzji administracyjnej może notrzymać grzywnę nawet do 30 tys.zł.

 

Źródło: Policja Śląska