7 stycznia w Mysłowicach-Wesołej – dokładnie tak było. Chodzi tu nie tylko o samą nazwę tej części miasta, ale też to, co się w niedzielę wydarzyło w tym miejscu. Późnym popołudniem przeszedł tu nietypowy orszak.
Roześmiani kolędnicy ruszyli z rynku o godz. 17:00 i przeszli m.in. przez ulicę Spacerową i ulicę Wiosny Ludów aż do kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej. Uczestnikom korowodu rozdano specjalne ledowe gwiazdy i udostępniono im śpiewnik z kolędami.
O 18.00 w kościele zaczął się koncert Marcina Wyrostka oraz – Magdy Steczkowskiej.
— Razem z najbliższą sąsiadką – Anią Bartecką, od dawna marzyli o wspólnym kolędowaniu w kościele. W Jego rodzinnym domu kultywowało się rodzinne śpiewanie kolęd. Tata Marcina zawsze był inicjatorem i pierwszym kolędnikiem – dzisiaj to Marcin podejmuje to działanie i kontynuuje tą tradycję. Często wraca pamięcią do magicznych świąt, które spędzał z całą rodziną u cioci w małej miejscowości pod Jelenią Górą. To jedno z Jego najlepszych wspomnień z czasów dzieciństwa związanych z Bożym Narodzeniem. Stąd pomysł, aby zaangażować wszystkich sąsiadów, mieszkańców Wesołej do takiego wspólnego kolędowania! – pisze Mysłowicki Ośrodek Kultury.
Podczas wspólnego kolędowania przeprowadzono zbiórkę pieniędzy na rzecz Domu Ojca Pio i „Domu Ewy” w Mysłowicach. Ponadto dochód ze sprzedaży z płyt w tym dniu przekazany był dla Domu Dziecka.
Materiały prasowe/ fot. Karina Trojok






