00:40
Śląskie granie i śpiewanie (N-napisy dla niesłyszących)
7:20
7:25
Bez Komentarza
7:30
7:48
8:05
8:08
8:30
Gorący Temat
8:50
Debata Tygodnia Krząkała vs. Gawęda ( na żywo)
9:05
9:08
9:10
Nie taka szkoda górnicza straszna
10:05
10:08
10:10
Rozmowa poranka radia eM
10:30
Z Archiwum TVT
11:05
11:08
11:10
Serduszko dla Nikosia
11:30
11:48
12:05
12:08
12:10
Program samorządowy/ publicystyczny
16:45
Śląskie granie i śpiewanie (N-napisy dla niesłyszących)
17:30
17:48
17:50
Debata Tygodnia Krząkała vs. Gawęda
18:05
18:08
18:30
18:48
18:50
Debata Tygodnia Krząkała vs. Gawęda
19:05
19:08
20:05
20:08
20:10
Etiudy studenckie
21:30
21:48
21:50
Debata Tygodnia Krząkała vs. Gawęda
22:05
23:05
23:08

Jako kilkuletnia dziewczynka wygrała walkę z tyfusem. Dziś Pani Tekla z Gliwic ma 113 lat. Jak czuje się najstarsza Polka?

Była świadkiem kilku epidemii, które nawiedziły świat w minionym stuleciu. Sama jako kilkuletnia dziewczynka wygrała walkę z tyfusem. Jak czuje się najstarsza Polka, czyli 113-letnia pani Tekla Juniewicz z Gliwic?

Mimo całej tej trudnej sytuacji babcia ma się dobrze. Oczywiście jesteśmy razem w domu – przyznaje jej wnuk Adam Stachowski. Na dowód przesłał kilka zdjęć. A na nich pani Tekla – jak zwykle starannie uczesana, elegancko ubrana. W stylizacji nie zabrakło nawet korali. – Jak na jej wiek bardzo dobrze się trzyma. Coraz więcej jednak śpi, mniej je, musimy ją coraz częściej aktywizować. Ale na szczęście jest zdrowa! – wzdycha z ulgą pan Adam.

Pani Tekla od dawna nie opuszcza swojego gliwickiego domu, dlatego gdyby nie rodzina, nie dowiedziałaby się o epidemii koronawirusa, która dotknęła Polskę. – Babcia wtedy odpowiedziała: „O, to niebezpieczna zaraza. Ja przeżyłam kilka epidemii. A jako dziecko sama byłam chora na tyfus” – relacjonuje słowa 113-latki jej wnuk.

Jak się okazuje, wiekowa mieszkanka była świadkiem kilku epidemii, które w minionym stuleciu nawiedzały świat, Europę i nasz kraj. Jako dziecko cudem uniknęła śmierci, gdy zachorowała na tyfus.

Zawsze pamiętam, a teraz szczególnie do mnie wracają jej słowa. Mianowicie jej lekarz, który ją wyciągnął z tej strasznej choroby, powiedział: „Tekluniu, jak przeżyłaś tą zarazę, to będziesz bardzo długo żyła”. No i miał rację – uśmiecha się Adam Stachowski. Mężczyzna wspomina także nie tak dawne przecież lata siedemdziesiąte.  – Była wówczas epidemia żółtaczki. Pamiętam jak tata owijał klamki w drzwiach wejściowych bandażami nasączonymi denaturatem. Tak zresztą robiono w sklepach czy w blokach. Dzięki temu każdy, kto naciskał klamkę, dezynfekował sobie ręce. Nie było wówczas takich środków odkażających jak dzisiaj, wykorzystywano wówczas alkohol albo denaturat. Gdy przyszła kontrola z sanepidu, to stwierdzili, że tata doskonale wywiązał się z wymogów sanitarnych – opowiada wnuk 113-latki.

Pani Tekla jest niesamowitym człowiekiem. Była świadkiem tylu przełomowych wydarzeń w naszych dziejach, o których czytamy jedynie w książkach do historii. Przeżyła dwie wojny światowe, uczestniczyła w defiladach z udziałem marszałka Piłsudskiego, była świadkiem kilku epidemii, a z jedną z nich wygrała walkę. Oby pozostawała w tak dobrym zdrowiu jak najdłużej. Pani Tekli i jej rodzinie należy się wielki szacunek – podsumowuje wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, który co roku, w czerwcu, odwiedza z urodzinowymi życzeniami najstarszą mieszkankę nie tylko swojego rodzinnego miasta.

 

Źródło: Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print