0:00
Śląskie granie i śpiewanie (N-napisy dla niesłyszących)
2:00
Przebojowa noc w TVT
4:40
Muzyka na dzień dobry
6:30
Muzyczne perełki - propozycje
7:30
7:45
8:05
Flesz
8:08
Pogoda
8:10
Program samorzadowy
8:30
Wybieram Śląskie
9:00
Bobaski i Miś
9:30
TV Okazje
11:00
Muzyka na dzień dobry
11:30
11:45
11:46
12:05
Flesz
12:08
Pogoda
12:10
Program samorządowy
12:30
15:00
Muzyczne popołudnie
16:00
Muzyczne perełki - propozycje
17:00
Bobaski i miś
17:10
Ekonomia po prostu
17:30
17:45
17:46
18:05
18:08
Pogoda
18:10
Program samorządowy
18:30
Raport
18:45
Pogoda
18:46
Gość Dnia
19:05
Flesz
19:08
Pogoda
19:10
Rodzina Treflików
19:30
Program samorządowy
20:00
Panny i wdowy
22:30
Mocny Czwartek - Diabelski młyn
23:50
Muzyczne perełki

BYTOM: Tragedia w kopalni Bobrek-Piekary. Zmarł 36-letni górnik.

Górnik przysypany po wstrząsie, do którego doszło we wtorek po południu w kopalni Bobrek-Piekary, zmarł podczas akcji ratowniczej. To pierwsza śmiertelna ofiara wypadków w polskim górnictwie w tym roku.

Na oficjalnej stronie Mariusza Wołosza – prezydenta Bytomia, pojawiła się informacja o śmierci jednego z górników. To 36-letni bytomianin, który osierocił dwoje dzieci.

Według informacji Wyższego Urzędu Górniczego, w wypadku poszkodowanych zostało ostatecznie 9 górników. Niestety jeden z nich zmarł.

– Górnik został uwolniony około godziny 2:10, jednak jeszcze przed uwolnieniem obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon – przekazał dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego

Akcja ratownicza zakończyła się o godzinie 3.15.

Przyczyny i okoliczności wypadku będzie wyjaśniać nadzór górniczy, Państwowa Inspekcja Pracy, prokuratura i zespół powołany przez spółkę.

Na terenie kopalni Bobrek-Piekary w Bytomiu we wtorek 26 marca doszło do wstrząsu. W rejonie zagrożenia znalazło się sześciu górników. W akcji znalazły się dwa zastępy ratowników z CSRG z Bytomia. Akcja jest w toku.

– Akcja ratownicza została podjęta w wyniku wstrząsu górotworu o godz. 17.03 o energii 2×10 do 6 dżula. W przodku drążonym kombajnem chodnikowym zostało poszkodowanych pięć osób – powiedział PAP dyspozytor WUG.

Do zdarzenia doszło na poziomie 840. – W tym rejonie przebywało bezpośrednio 14 pracowników, a w rejonie wstrząsu sześciu pracowników. Trzech pracowników opuściło rejon o własnych siłach. Dwóch jest transportowanych ze względu na odniesione obrażenia. To otarcia, drobne złamania. Jeden pracownik jest jeszcze uwięziony. Ma zakleszczoną nogę. Trwa akcja ratownicza. Są przy nim ratownicy, uwalniają go z tego miejsca, gdzie jest zakleszczony. Jest przytomny, ratownicy podają mu napoje. Mają ratownicy sprzęt ciężki, by go wydobyć. Rozdysponowane są cztery zastępy ratowników z kopalni, dwa z CSRG z Bytomia – przekazał Grzegorz Wacławek, prezes Węglokoksu-Kraj.

Materiały Prasowe/ fot. Marcin Śliwa