11-letni Sebastian Hrabia został porwany w sobotę, 22 maja, na placu zabaw. Do domu miał powrócić o 19.00, jednak wysłał sms-a do matki z prośbą o przesunięciu powrotu na godzinę 19.30. Chłopiec otrzymał zgodę na późniejszy powrót, jednak do domu nie wrócił i nie nawiązał kontaktu z rodziną.
Policjanci przystąpili do analizy zapisu kamer monitoringu, który znajdował się w pobliżu placu zabaw, na którym bawił się chłopiec. Widać na nich Sebastiana, a także białego forda mondeo, który szybko zawraca i odjeżdża z miejsca. Funkcjonariusze szybko ustalili właściciela pojazdu, którym okazał się nim być Tomasz M., optyk z Sosnowca.
Mężczyzna został zatrzymany w niedzielę, 24 maja, w miejscu pracy. Podczas eksperymentu procesowego szczegółowo opowiadał o zbrodni, której dokonał. Nie przejawiał skruchy. Wyjaśnił, że porwał chłopca przez pomyłkę. Chciał uprowadzić dziewczynkę. Przestraszył się, że dziecko go rozpozna i postanowił je udusić. Ciało 11-latka ukrył w Sosnowcu, w dzielnicy Niwka.
41-latek dziś zostanie doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzut zabójstwa. Grozi mu dożywocie.







