0:35
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
2:25
Muzyka Nocą
7:30
7:48
8:05
8:08
8:10
Program samorządowy/ publicystyczny
8:25
Informator Górniczy
8:50
Debata tygodnia- na żywo
9:05
9:08
9:10
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
10:05
10:08
11:05
11:08
11:10
Informator Górniczy
11:30
11:48
11:50
Debata tygodnia
12:05
12:08
12:10
Program samorządowy/ publicystyczny
16:15
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
17:10
Śląskie na wycieczkę
17:30
17:48
17:50
Debata tygodnia
18:05
18:08
18:10
Program samorządowy/ publicystyczny
18:30
18:48
18:50
Debata tygodnia
19:05
19:08
19:10
Twarze śląskiego brzmienia
19:20
19:30
Program samorządowy/ publicystyczny
19:50
Śląskie na wycieczkę
20:05
20:08
20:10
Etiudy studenckie
21:30
21:48
21:50
Debata tygodnia
22:05
22:10
Program samorządowy/ publicystyczny
22:30
Etiudy Studenckie
23:05
23:08
23:10
Twarze śląskiego brzmienia
23:30
Śląskie na wycieczkę

Zamieszkali w cudzym domu. Wpadli, gdy właściciel zmienił zamki

Bleilscy policjanci zatrzymali 53-latka i jego 44-letnią partnerkę, którzy zamieszkali w cudzym domu. Para sprowadziła się na teren niezamieszkałej posesji i przychodziła tam, kiedy nie miała gdzie nocować. Wpadli, gdy właściciel założył nowe zamki. Podczas włamania zostali zauważeni przez sąsiada.

53-latek i jego 44-letnia partnerka, para bez stałego miejsca zamieszkania, wpadła na pomysł, aby skorzystać z okazji i sprowadzić się do niezamieszkałego domu przy bielskiej ulicy Solskiego. Wykorzystali, że budynek nie był zamieszkały, a do jego wnętrza można było stosunkowo łatwo się dostać. Przynieśli tam swoje rzeczy osobiste i, kiedy nie mieli gdzie nocować, korzystali z lokum. Sytuacja trwała przez kilka miesięcy. W międzyczasie właściciel założył jednak nowe zamki.

Kiedy w poniedziałek, 11 maja, w godzinach wieczornych przyszli po raz kolejny, aby skorzystać z cudzego mieszkania, zastali pozamykany budynek. Postanowili zabrać swoje rzeczy i, aby to zrobić, włamali się do mieszkania. Gdy forsowali drzwi, zauważył ich jeden z mieszkańców, który wezwał Policję. Mundurowi zastali w budynku zaskoczoną parę. Oboje zostali zatrzymani, a wyjaśnieniem sprawy zajęli się kryminalni z Komisariatu IV Policji w Bielsku-Białej. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie, usłyszeli zarzuty naruszenia miru, za które mogą spędzić w więzieniu nawet rok. O ich dalszym losie zdecyduje niebawem sąd.

 

Źródło: Policja Śląska

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print