00:40
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
7:30
7:48
8:05
8:08
8:10
Żorski Newsroom
8:30
Sakralne Dziedzictwo Śląska
9:05
9:08
9:10
Śląskie granie i śpiewanie (N-napisy dla niesłyszących)
10:05
10:08
11:05
11:08
11:10
Sakralne Dziedzictwo Śląska
11:30
11:48
11:50
12:05
12:08
12:10
Żorski Newsroom
16:15
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
17:10
Szansa na drugie życie
17:30
17:48
17:50
18:05
18:08
18:30
18:48
18:50
19:05
19:08
19:10
Twarze śląskiego brzmienia
19:20
Okiem kamery
19:30
19:50
Szansa na drugie życie
20:05
20:08
20:10
Etiudy studenckie
21:30
21:48
21:50
22:05
22:10
22:30
Etiudy studenckie
23:05
23:08
23:10
Twarze śląskiego brzmienia
23:30
Szansa na drugie życie
23:45
Szlagieromania-propozycje

Z nożem na konkubenta

Dozór policji, połączony z zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym, zastosował prokurator wobec agresywnej 42-latki. Kobieta podczas kłótni zraniła swojego partnera kuchennym nożem. W chwili zatrzymania mieszkanka Świętochłowic miała blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Za przestępstwo, którego się dopuściła, może trafić za kraty nawet na 5 lata.

Policjanci ze świętochłowickiej komendy zostali wezwani na interwencję do jednego z mieszkań na terenie miasta. Tam zastali zgłaszającą i jej partnera. Mężczyzna miał rany cięte na przedramieniu oraz klatce piersiowej. Na początku twierdził, że został napadnięty, jednak szybko na jaw wyszedł prawdziwy przebieg wydarzeń. Okazało się bowiem, że to jego 42-letnia partnerka w trakcie awantury z pokrzywdzonym zadała mu rany kuchennym nożem. Stróże prawa niezwłocznie udzielili pokrzywdzonemu pomocy medycznej. Wezwana na miejsce załoga pogotowia ratunkowego przewiozła 39-latka do szpitala celem dalszych badań. Stróże prawa zatrzymali partnerkę mężczyzny i przewieźli do miejscowej komendy. Od kobiety czuć było woń alkoholu. Badanie trzeźwości wykazało w jej organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. Kobieta została osadzona w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu 42-latka usłyszała zarzut uszkodzenia ciała. Decyzją prokuratora została objęta policyjnym dozorem oraz zakazem zbliżania się i kontaktowana z pokrzywdzonym. Za przestępstwo, którego się dopuściła, może trafić za kraty nawet na 5 lata. O dalszym losie agresorki zdecyduje wkrótce sąd.

Źródło: Policja Śląska

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print