7:30
7:45
8:05
8:08
8:10
Z Archiwum TVT
8:30
Wieści Powiatu Wodzisławskiego
11:00
11:15
11:35
11:37
11:45
Wieści Powiatu Wodzisławskiego
17:25
17:30
17:45
18:05
18:07
18:30
18:45
Pogoda
19:05
19:07
21:30
21:45
22:05
22:07
22:30
Powiat Gliwicki w Oku Kamery

Ucieczkę przed policją zakończył na… drzewie

Ucieczkę przed radiowozem zakończył… na drzewie. Okazało się, że powodem desperackiego działania 26-letniego kierowcy były procenty. W obronie mężczyzny stanął jego kolega-pasażer, który zaczął grozić funkcjonariuszom. Obaj zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty. Kierowcy grozi nawet 5 lat więzienia, a jego kompanowi 2 lata mniej.

Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę (z 31 stycznia na 1 lutego) około godziny 3.00, kiedy to mieszkańców ulicy Parkowej w Siemianowicach Śląskich obudził huk. Okazało się, że audi z impetem wjechało w zaparkowaną osobówkę, a następnie w znak drogowy. Mieszkańcy widząc, że kierowca chce odjechać, natychmiast zadzwonili na komendę. Na miejsce niezwłocznie przyjechał radiowóz, na widok którego kierowca osobówki zaczął nią uciekać. Kierowca nie reagował na policyjne sygnały świetlne i dźwiękowe. W wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo.

Z auta wyszedł kierowca i pasażer, od których było czuć woń alkoholu. Badanie policyjnym alkomatem wykazało, że 26-letni kierowca miał ponad 4,5 promila alkoholu w organizmie. Pasażer zaczął grozić policjantom, aby zaniechali wobec niego czynności, dodatkowo ich przy tym znieważając.

Obaj mężczyni trafili do policyjngo aresztu. Gdy wytrzeźwieli, usłyszeli zarzuty. Wobec mężczyzn prokurator zastosował dozór, a o ich dalszym losie zdecyduje sąd. Kierowcy grozi do 5 lat więzienia, a pasażerowi – za zniewagę i groźby wobec funkcjonariuszy – do 3 lat pozbawienia wolności.

DODAJ KOMENTARZ

komentarze

Zobacz pozostałe artykuły