00:35
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
2:25
Muzyka Nocą
7:30
7:48
7:50
Debata tygodnia
8:05
8:08
8:10
Powiat Gliwicki w Oku Kamery
8:30
Śląskie na wycieczkę
8:50
Debata Tygodnia
9:05
Flesz
9:08
Pogoda
9:10
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
10:05
Flesz
10:08
Pogoda
10:10
Szlagieromania-propozycje
11:05
11:08
11:10
Śląskie na wycieczkę
11:30
11:48
11:50
Debata tygodnia
12:05
12:08
12:10
Powiat Gliwicki w Oku Kamery
17:00
Trenuj z Odrą
17:15
Informator Górniczy
17:30
Kobieta ze Śląska-sezon II
18:00
Koncert Magdalena Cornelius-Kulig i Maciej Zimka
19:00
Minął Tydzień
20:00
Szlagieromania-propozycje
21:00
Kalejdoskop (JM-tłumaczenie na język migowy)
22:00
Trenuj z Odrą
22:15
Informator Górniczy
22:30
Kobieta ze Śląska-sezon II
23:00
Minął tydzień

Ucieczkę przed policją zakończył na… drzewie

Ucieczkę przed radiowozem zakończył… na drzewie. Okazało się, że powodem desperackiego działania 26-letniego kierowcy były procenty. W obronie mężczyzny stanął jego kolega-pasażer, który zaczął grozić funkcjonariuszom. Obaj zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty. Kierowcy grozi nawet 5 lat więzienia, a jego kompanowi 2 lata mniej.

Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę (z 31 stycznia na 1 lutego) około godziny 3.00, kiedy to mieszkańców ulicy Parkowej w Siemianowicach Śląskich obudził huk. Okazało się, że audi z impetem wjechało w zaparkowaną osobówkę, a następnie w znak drogowy. Mieszkańcy widząc, że kierowca chce odjechać, natychmiast zadzwonili na komendę. Na miejsce niezwłocznie przyjechał radiowóz, na widok którego kierowca osobówki zaczął nią uciekać. Kierowca nie reagował na policyjne sygnały świetlne i dźwiękowe. W wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo.

Z auta wyszedł kierowca i pasażer, od których było czuć woń alkoholu. Badanie policyjnym alkomatem wykazało, że 26-letni kierowca miał ponad 4,5 promila alkoholu w organizmie. Pasażer zaczął grozić policjantom, aby zaniechali wobec niego czynności, dodatkowo ich przy tym znieważając.

Obaj mężczyni trafili do policyjngo aresztu. Gdy wytrzeźwieli, usłyszeli zarzuty. Wobec mężczyzn prokurator zastosował dozór, a o ich dalszym losie zdecyduje sąd. Kierowcy grozi do 5 lat więzienia, a pasażerowi – za zniewagę i groźby wobec funkcjonariuszy – do 3 lat pozbawienia wolności.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print