0:35
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
7:30
7:48
8:05
8:08
8:10
Dziupla wsparcia
8:20
Jastrzębie-Zdrój spot reklamowy
8:50
Debata tygodnia- na żywo
9:00
Msza Św. z Bazyliki Św. Antoniego w Rybniku w intencji Górników
10:05
10:08
11:05
11:08
11:30
11:45
Gość Dnia
12:05
12:08
12:10
Dziupla wsparcia
12:20
Jastrzębie-Zdrój spot reklamowy
16:15
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
17:30
17:48
17:50
Debata tygodnia
18:05
18:08
18:10
Program Samorządowy/Publicystyczny
18:30
18:48
18:50
Debata tygodnia
19:05
19:08
19:10
"Reset" wszystko o grach- premiera
19:30
Program samorządowy/publicystyczny
20:05
20:08
20:10
Etiudy studenckie
21:30
21:48
21:50
Debata tygodnia
22:05
22:10
Program samorządowy/publicystyczny
22:30
Etiudy Studenckie
23:05
23:08
23:10
"Reset" wszystko o grach
23:50
Czerwionka Leszczyny na Antenie (AD)

Szok! Przez 10 godzin zwłoki zmarłego górnika leżały na terenie kopalni Mysłowice-Wesoła

Przez 10 godzin przed kopalnią Mysłowice-Wesoła pilnowano ciała górnika, który po zakończonej szychcie nagle zasłabł i zmarł. Powód? Policjanci nie mogli namierzyć rodziny zmarłego, którym można byłoby wydać zwłoki.

Jak podaje portal MysNet.pl do zdarzenia doszło w środę, 28 października, około godz. 22:00 w kopalni Mysłowice-Wesoła. Po zakończonej szychcie 58-letni górnik nagle zasłabł. Lekarz zakładu pracy podjął decyzję o reanimacji mężczyzny. Niestety pomimo podjętych wysiłków nie udało się go uratować. Na miejsce wezwano również pogotowie ratunkowe, ale bez lekarza, który mógłby stwierdzić zgon. Co ciekawe wśród lekarzy, którzy mieliby stwierdzić zgon, pojawiły się komplikacje w kwestii nadzoru nad terenem, na którym jest kopalnia. Nie mogli oni bowiem dość do porozumienia czy to Katowice, czy też Mysłowice.

Na miejsce wezwany został również prokurator, który ostatecznie zdecydował o zabraniu ciała 58-latka. I tu pojawiły się kolejne problemy. Okazało się, że policja nie mogła namierzyć rodziny zmarłego górnika, której można byłoby wydać ciało. Pod wskazanymi adresami nie mieszkali bliscy denata. Dopiero po 1o godzinach przyjechał karawan, który zabrał zwłoki. Przez ten czas leżały one na terenie kopalni i były pilnowane przez górników.

 

Źródło: MysNet.pl

 

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print