0:00
Muzyka nocą
8:00
Dzieci widzą lepiej
9:00
Życzeń Moc
12:00
18:00
Dzieci widzą lepiej
18:10
20:15
21:15
Minął Tydzień
22:40
Etiudy studenckie
Biuro rachunkowe EDKB

Strzelanina w Radlinie! Mężczyzna trafił do szpitala

Na ulicach Radlina rozegrały się sceny niczym z gangsterskiego filmu. Policjanci zatrzymali 23-latka, który postrzelił mężczyznę z wiatrówki, a także naraził na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia, jego syna. Powód? Ranny 37-latek zwrócił uwagę kierowcom na zbyt szybką i agresywną jazdę. Mężczyzna z ranami postrzałowymi trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło 5 kwietnia  około godz. 18:00. na ulicy Matejki w Radlinie. Kobieta zadzwoniła na policję z informacją, że jej mąż został postrzelony przez osoby poruszające się czerwonym audi. Na miejsce wysłano wszystkie patrole policji.

37-latek przebywał wraz z żoną i dwójką dzieci w rejonie skrzyżowania ulic Matejki i Krótkiej. Zauważył dwa samochody, które poruszały się z nadmierną prędkością. Mężczyzna, stukając się po głowie, zwrócił uwagę na ich agresywną i niebezpieczną jazdę. Wtedy drugi z pojazdów zatrzymał się w niedalekiej odległości od mężczyzny. Z samochodu wysiadł pasażer, pytając 37-latka, czy ma jakiś problem. Gdy mężczyzna odpowiedział, że nie podoba mu się zbyt szybka jazda po ulicy, w okolicy której przebywają dzieci, pasażer sięgnął po pistolet i zaczął strzelać w jego kierunku.

Ranny mężczyzna trafił do szpitala, gdzie stwierdzono u niego 7 ran postrzałowych w tym w rejonie oczodołu. W niektórych ranach wciąż znajdowały się śruty. W chwili zdarzenia 8-letni syn mężczyzny stał kilka metrów za tatą i znajdował się na linii strzału. Na szczęście nic mu się nie stało.

Policjanci rozpoczęli poszukiwania pojazdu i podróżujących nim mężczyzn. Dzięki miejskiemu monitoringowi udało się namierzyć właściciela czerwonego audi. Agresywny napastnik został zatrzymany przez radlińskich funkcjonariuszy.  Zabiezpieczono też śrutową broń pneumatyczną, która zostanie przesłana do badań laboratoryjnych.

23-latek usłyszał zarzut spowodowania naruszenia czynności narządów ciała, a jego czyn został potraktowany jako występek o charakterze chuligańskim. Agresor swoim czynem naraził na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia 8-latka, który w momencie zdarzenia stał na linii strzału.

Okazało się, że mężczyzna był już karany za rozboje i jest znany wodzisławskim stróżom prawa. Wczoraj na wniosek policji i prokuratury został tymczasowo aresztowany. Grozi mu co najmniej 5 lat więzienia.

 

DODAJ KOMENTARZ

komentarze

Zobacz pozostałe artykuły