7:30
Raport
7:45
Pogoda
7:50
Gość Dnia
8:05
Flesz
8:08
Pogoda
8:10
Kobieta ze Śląska
8:30
Dzieje się Wodzisław
8:35
Twarze Śląskiego Brzmienia
11:00
Raport
11:15
11:20
11:40
Dzieje się Wodzisław
11:45
Twarze Śląskiego Brzmienia
16:00
Kalejdoskop
16:50
Kino Niezależne - Klaps
17:30
Minął Tydzień
21:50
22:00
Kalejdoskop
22:50
Kino Niezależne - Klaps
23:30
Minął Tydzień
Peggy Brown

Przyszła na świat gdzieś na autostradzie

Przyszła na świat w listopadowe popołudnie gdzieś na… autostradzie. Mała Ania, bo o niej mowa, kompletnie zaskoczyła swoją mamę, która w tym czasie podróżowała A4. Pomimo niecodziennego miejsca porodu i maleństwo mają się dobrze.

Gdzieś pomiędzy Mysłowicami a Jaworznem, na poboczu autostrady A4, przyszła na świat mała Ania. Dziewczynka urodziła się w poniedziałek, 18 listopada, o godz. 18:25 w samochodzie, którym podróżowała jej mama.

21-letnia mama Ani poczuła skurcze porodowe i zrozumiała, że zaczął się poród. Kierowca zjechał na pas awaryjny (między punktem poboru opłat w Mysłowicach a węzłem Brzęczkowice) i zawiadomił pogotowie ratunkowe.

Na miejsce ruszyła karetka pogotowia ratunkowego, a także śmigłowiec LPR. Karetka dotarła pierwsza i to w niej – z pomocą ratownika Michała Slomian – przyszła na świat mała Ania.

Niespodziewny poród przebiegł sprawnie. Dziewczynka urodziła się cała i zdrowa. Ma 54 cm wzrostu i waży 2800 gramów.

Wraz ze swoją mamą została przewieziona do szpitala w Chrzanowie.

DODAJ KOMENTARZ

komentarze

Zobacz pozostałe artykuły