0:35
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
2:25
Muzyka Nocą
7:30
7:48
8:05
8:08
8:10
Echa Regionu
8:30
Szansa na Drugie Życie
9:05
9:08
9:10
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
10:05
10:08
11:05
11:08
11:10
Szansa na Drugie Życie
11:30
11:48
11:50
12:05
12:08
12:10
Echa Regionu
16:15
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
17:10
Informator Górniczy
17:30
17:48
17:50
18:05
18:08
18:10
Wieści Powiatu Wodzisławskiego
18:30
18:48
18:50
19:05
19:08
19:10
Twarze śląskiego brzmienia
19:20
19:30
Wieści Powiatu Wodzisławskiego
19:45
Informator Górniczy
20:05
20:08
20:10
Etiudy studenckie
21:30
21:48
21:50
22:05
22:10
Wieści Powiatu Wodzisławskiego
22:30
Etiudy studenckie
23:05
23:08
23:10
Twarze śląskiego brzmienia
23:30
Informator Górniczy

Policjanci z Zabrza pomogli mężczyźnie znaleźć miejsce do odbycia kwarantanny

Młody mężczyzna przekazał służbom granicznym, że odbędzie obowiązkową 14-dniową kwarantannę pod adresem rodziny z Zabrza. Nie uzgodnił tego jednak wcześniej z bliskimi. Rodzina nie chciała przyjąć 24-latka pod swój dach. Zdecydowali się powiadomić policję, że ich krewniak czeka na dworcu kolejowym i nie ma gdzie odbyć obowiązkowej kwarantanny domowej. Z pomocą mężczyźnie ruszyli zabrzańscy policjanci.

Sytuacja miała miejsce we wtorek, 21 kwietnia, w Zabrzu.  W trakcie kontroli granicznej 24-latek, który wrócił do kraju, podał adres rodziny z Zabrza. Jednak zrobił to bez ich wiedzy. Domownicy nie chcieli, aby 24-latek przebywał pod ich adresem w trakcie obowiązkowej kwarantanny. Nie wiedząc, gdzie ma się podziać, mężczyzna poszedł na dworzec kolejowy. Kiedy informacja o tym dotarła do mundurowych, na miejsce skierowano patrol, który z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, nawiązał kontakt z 24-latkiem. Mężczyzna powiedział mundurowym, że wrócił z zagranicy i nie ma miejsca, w którym mógłby odbyć obowiązkową kwarantannę. Jego rodzina, w obawie o własne zdrowie i wcześniejszy konflikt rodzinny, odmówiła mu przyjęcia. Stróże prawa o sytuacji poinformowali dyżurnego, który po trwających kilka godzin próbach znalezienia miejsca dla mężczyzny, otrzymał informację o możliwości zakwaterowania go w izolatorium na terenie Bierunia. Przy użyciu niezbędnych środków ochrony, 24-latka doprowadzono do specjalnie wyznaczonego obiektu.

 

Źródło: Policja Śląska

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print