0:25
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
9:10
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
11:00
Z Archiwum TVT
16:15
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
17:30
17:48
17:50
18:05
18:08
18:10
Jurek Sznupie w Śląsku
18:30
18:48
18:50
19:05
19:08
19:10
Twarze śląskiego brzmienia
19:20
19:30
Jurek Sznupie w Śląsku
19:50
Kobieta ze Śląska i Męski Punkt Widzenia
20:05
20:08
20:10
Etiudy studenckie
21:30
21:48
21:50
22:05
22:10
Jurek Sznupie w Śląsku
22:30
Etiudy studenckie
23:05
23:08
23:10
Twarze śląskiego brzmienia
23:20
Kobieta ze Śląska i Męski Punkt Widzenia

Pijany uciekał i staranował… radiowóz

Pijany 27-latek uciekał ulicami Rakowa przed policją. W trakcie pościgu mężczyzna wjechał w blokujący drogę radiowóz i kontynuował niebezpieczną ucieczkę. „Wpadł” w Olsztynie na kolejnej policyjnej blokadzie. 27-latek usłyszał już zarzuty. O jego dalszym losie zadecyduje sąd i prokurator.

W sobotę, 1 lutego, częstochowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o podejrzanie poruszającym się samochodzie marki peugeot, którego kierowca może być pod wpływem alkoholu. Podczas patrolowania ulic otrzymali informację, że poszukiwany pojazd porusza się trasą DK-46 w kierunku Olsztyna. Mundurowi natychmiast podjęli pościg. W tym samym czasie drugi patrol ruchu drogowego prowadził już pościg za kierowcą przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, dając kierowcy wyraźny sygnał do zatrzymania. Mężczyzna za kierownicą peugeota nie miałjednak zamiaru zatrzymać się do kontroli. 27-latek dojechał do miejscowości Przymiłowice, gdzie na widok blokującego drogę radiowozu, uderzył w niego, wycofał i kontynuował ucieczkę. Niebezpieczny kierowca „wpadł” w Olsztynie, gdzie czekała na niego blokada dwóch radiowozów.

Mężczyzna w czasie zatrzymania był agresywny. Nie słuchał wydawanych przez policjantów poleceń i odmówił poddania się badaniu alkomatem. Pobrano od niego krew do dalszej analizy na zawartość alkoholu i środków odurzających. Zatrzymany usłyszał już zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, czynnej napaści na umundurowanych funkcjonariuszy oraz zniszczenia mienia. Teraz o jego losie zdecyduje sąd i prokurator.

 

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print