0:25
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
1:25
Muzyka nocą
7:45
Trenuj z Odrą
9:10
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
16:15
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
17:10
Kobieta ze Śląska- sezon II
17:30
17:48
17:50
Gość Dnia
18:05
18:08
18:10
Program samorządowy/publicystyczny
18:30
18:48
18:50
19:05
19:08
19:10
Twarze śląskiego brzmienia
19:20
19:30
Program samorządowy/publicystyczny
19:50
Kobieta ze Śląska- sezon II
20:05
20:08
20:10
Etiudy studenckie
21:30
21:48
21:50
22:05
22:10
Program samorządowy/publicystyczny
22:30
Etiudy studenckie
23:05
23:08
23:10
Twarze śląskiego brzmienia
23:30
Kobieta ze Śląska-sezon II
23:45
Szlagieromania- propozycje

Kaszlał i krzyczał, że ma COVID-19

Najpierw dokonał kradzieży drobnych towarów, a potem wszczął awanturę. 51-latek krzyczał, że ma Covid i gorączkę oraz demonstracyjnie kaszlał. Obsługa sklepu wezwała na pomoc mundurowych. Okazało się, że pijany awanturnik nie ma żadnych objawów zakażenia koronawirusem. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

Do niecodziennej interwencji policjantów doszło w sobotę, 28 marca, w jednym z dyskontów spożywczych w dzielnicy Pogoń w Sosnowcu. Na terenie sklepu mężczyzna i kobieta dokonali kradzieży drobnych artykułów, a następnie wszczęli awanturę. Mężczyzna krzyczał, że jest chory na COVID-19. Próbował wmówić ochronie i obserwującym wszystko klientom, że ma gorączkę. Demonstracyjnie też kaszlał. Na miejsce natychmiast przybyli policjanci zabezpieczeni pełnymi pakietami ochronnymi. Pijany mężczyzna nie zamiarzał się oddać w ręce funkcjonariuszy, którzy zmuszeni byli go obezwładnić. Błyskawicznie założyli mężczyźnie jednorazowe kajdanki i zaprowadzili do radiowozu. Następnie wraz z towarzyszącą mu kobietą został przewieziony do izby wytrzeźwień. Badanie lekarskie wykazało, że mężczyzna nie ma gorączki. On sam również przyznał, że nie ma żadnych objawów zakażenia koronawirusem.

Za bezpodstawną interwencję, kradzież, używanie wulgaryzmów w miejscu publicznym i wszczęcie awantury grozi mu kara grzywny. O jej wysokości zadecyduje sąd. Z powodu nieodpowiedzialnego zachowania 51-latka, w trakcie tej interwencji policjanci zużyli dwa komplety odzieży ochronnej – wyposażenia, które w obecnym trudnym czasie jest bardzo potrzebne wszystkim służbom.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print