00:35
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
2:25
Muzyka Nocą
7:20
Okiem kamery
7:30
7:48
8:05
8:08
8:10
Program samorządowy/ publicystyczny
8:30
Kobieta ze Śląska i Męski Punkt Widzenia
8:50
Gość Dnia
9:05
9:08
9:10
Śląskie granie i śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
10:05
10:08
11:05
11:08
11:10
Kobieta ze Śląska i Męski Punkt Widzenia
11:30
11:48
11:50
12:05
12:08
12:10
Program samorządowy/ publicystyczny
16:15
Śląskie Granie i Śpiewanie (N- napisy dla niesłyszących)
17:10
Sakralne dziedzictwo Śląska
17:30
17:48
17:50
18:05
18:08
18:10
Program Samorządowy/Publicystyczny
18:30
18:45
19:05
19:08
19:10
Twarze śląskiego brzmienia
19:30
Program Samorządowy/Publicystyczny
19:50
Sakralne dziedzictwo Śląska
20:05
20:08
20:10
Etiudy Studenckie
20:40
Szlagieromania- propozycje
21:30
21:48
22:05
22:10
Program Samorządowy/Publicystyczny
22:30
Etiudy Studenckie
23:05
23:08
23:10
Twarze śląskiego brzmienia
23:30
Sakralne dziedzictwo Śląska

Brutalnie skatował psa

Częstochowianin brutalnie skatował psa. Wystraszone i ranne zwierzę w ostatniej chwili trafiło na stół operacyjny z powodu uszkodzenia opłucnej. 58-latek twierdził, że pies został potrącony przez samochód, jednak czynności przeprowadzone na miejscu przez policję jednoznacznie wskazały, że to mężczyzna był oprawcą. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 8 czerwca, w jednym z mieszkań w centrum Częstochowy. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że w mieszkaniu, w którym sprawca przebywał ze swoją konkubiną, przebywały też jej 2 psy. W poniedziałkowy wieczór właścicielkę psów obudziło skomlenie jednego z nich. Kobieta znalazła zakrwawionego pupila schowanego pod wanną w łazience. Gdy zobaczyła, co się stało, zawiadomiła policję. Mundurowi szybko ustalili, że sprawcą tego nieludzkiego czynu był konkubent zgłaszającej. 58-latek nie przyznawał się do winy, twierdząc, że psa potrącił samochód. Policjanci nie uwierzyli jednak w jego wersję wydarzeń, a mężczyzna został zatrzymany. Jak się okazało, pies posiadał ranę kłutą klatki piersiowej i uszkodzenie opłucnej. Niezwłocznie trafił pod opiekę specjalistów, którzy udzielili mu niezbędnej pomocy. Decyzją sądu sprawca trafił do aresztu. Za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem grozi mu teraz do 5 lat więzienia.

Obecnie psy przebywają w schronisku i tam pozostaną aż do sądowego rozstrzygnięcia o ich dalszym losie.

 

Źródło: Policja Śląska

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print