7:30
7:45
8:05
8:08
8:10
Z archiwum TVT
11:00
11:15
11:20
11:35
11:37
11:45
17:25
17:30
17:45
17:50
18:05
18:07
18:30
18:45
Pogoda
18:50
19:05
19:07
19:30
Dzieje się Wodzisław
19:35
Twarze Śląskiego Brzmienia
21:30
21:45
21:50
22:05
22:07
22:30
Dzieje się Wodzisław
22:35
Twarze Śląskiego Brzmienia
Biuro rachunkowe EDKB

Brał udział w wypadku. Powiesił się dzień później

Do wypadku doszło na ulicy Raciborskiej w Rybniku. 27-letni kierujący bmw zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z toyotą avensis, którą podróżowała 4-osobowa rodzina. Kierujący i pasażerowie toyoty zostali zabrani przez pogotowie do szpitala w Rybniku. Mężczyzna nie wytrzymał hejtu, który spadł na niego i dzień później popełnił samobójstwo.

Do wypadku doszło w niedzielę, 5 stycznia, około godz. 11.15, na ulicy Raciborskiej w Rybniku. Ze wstęnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący bmw, 27-letni mieszkaniec powiatu wodzisławskiego, jechał w kierunku Raciborza. Na wysokości skrzyżowania z ulicą Sportową, z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka samochodem marki Toyota Avensis, którym podróżowała 4-osobowa rodzina. Aby wyciągnąć poszkodowanych z pojazdu, potrzebna była pomoc strażaków. 28-letni kierowca toyoty, 25-letnia pasażerka, 3-letni chłopiec i roczna dziewczynka zostali zabrani przez pogotowie do rybnickiego szpitala. Dokładne okoliczności wypadku wyjaśniają rybniccy stróże prawa.

Na młodego kierowcę BMW w mediach wylał się hejt. Mężczyzna nie wytrzymał psychicznie i w poniedziałek, 6 stycznia, w swoim rodzinnym domu popełnił samobójstwo. Policja z Rydułtów potwierdza, że ujawnione wczoraj w jednym z domów na ul. Ligonia w Rydułtowach zwłoki, należą do 27-letniego kierowcy BMW, który dzień wcześniej brał udział w wypadku na ul. Raciborskiej w Rybniku. Mężczyzna nie pozostawił po sobie żadnej wiadomości ani też listu pożegnalnego. 27-latek powiesił się. Policja nie stwierdziła udziału osób trzecich w zdarzeniu.

Fala hejtu sprawiła, że wypadek, w którym nie było osób śmiertelnych zakończył się samobójstwem jednego z uczestników zdarzenia. Krytyka i obwinianie spadła na 27-latka, choć policja nie wskazała winnych wypadku.

DODAJ KOMENTARZ

komentarze

Zobacz pozostałe artykuły