0:55
Muzyka nocą
5:00
Telesprzedaż
7:00
7:05
7:20
7:35
7:45
Budzik TVT
9:00
Etiudy studenckie
11:10
11:15
11:20
11:35
11:40
11:45
Mieszkaj bez Długu
12:30
12:35
17:00
18:10
18:15
18:22
Reintrodukcja żółwi błotnych w Nadleśnictwie Siewierz
18:25
18:30
18:45
18:50
19:00
Alzacja i Górny Śląsk
19:20
19:25
19:30
20:15
20:20
21:25
21:30
21:37
Reintrodukcja żółwi błotnych w Nadleśnictwie Siewierz
21:40
21:45
22:00
22:05
22:40
22:55
Alzacja i Górny Śląsk
Biuro rachunkowe EDKB

Będzin: Naćpani „opiekowali się” 2-letnią córeczką

Kobieta spała na przystanku autobusowym, a mężczyzna był półprzytpomny – tak wyglądała „opieka” pary młodych ludzi nad 2-letnim dzieckiem. Przybyli na miejsce będzińscy stróże prawa byli pewni, że „opiekunowie” są pijani. Badanie nie wykazało jednak by w ostatnim czasie spożywali alkohol. Dopiero użycie testera do narkotyków wyjaśniło przyczyny ich stanu.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 1 lipca, kilka minut po północy w centrum Będzina. Według informacji przekazanych przez świadka na przystanku autobusowym w pobliżu sklepu nocnego miała przebywać mocno podchmielona para młodych ludzi z małym dzieckiem. Po przybyciu na miejsce będzińscy stróże prawa zastali śpiącą kobietę oraz półprzytomnego mężczyznę, w pobliżu przystanku stał dziecięcy wózek, w którym siedziała mała dziewczynka. Policjanci początkowo nie potrafili nawiązać kontaktu z parą. Zarówno mężczyzna jak i kobieta nie byli w stanie odpowiedzieć na pytania jak się nazywają, gdzie zamieszkują. Nie byli też wstanie logicznie odpowiedzieć na pytania co robili w ostatnim czasie i co dokładnie spożywali. Badanie stanu trzeźwości nie potwierdziło podejrzeń, że para może znajdować się pod wpływem alkoholu. Dopiero użycie testera do wykrywania w organizmie narkotyków wyjaśniło policjantom powody ich dziwnego zachowania. Od 28-latki i jej 30-letniego partnera pobrano krew do dalszych badań, które mają dać odpowiedź na pytanie jaką substancję psychoaktywną wcześniej zażyli.

O dalszym losie nkompletnie nieodpowiedzialnych rodziców zdecyduje sąd i prokurator. Oboju grozi nawet 5 lat więzienia. 2-letnia dziewczynka trafiła pod opiekę dziadka.

DODAJ KOMENTARZ

komentarze

Zobacz pozostałe artykuły